Co dalej z tym blogiem?

Na Blogu

Witajcie po długiej przerwie. Jak zapewne stali czytelnicy o ile jeszcze czasem tu zaglądają domyślili się, ta strona prawie umarła, a raczej przechodziła agonię przez ostatnie prawie 2 lata. Było wiele powodów przez które nie miałem ochoty tu nic pisać, dodawać, a pozostawiłem ten grajdołem samemu sobie. Dlaczego? W końcu sam z siebie nic nie napisze, ale trudno…

Dlaczego zrezygnowałem?

Powodów było wiele. Głównym powodem było lenistwo i jednocześnie natłok wielu zajęć i nowych obowiązków, że człowiek już nie miał głowy do zajmowania się pisaniem i wyszukiwaniem nowych pomysłów na niezależność finansową z sieci. Niestety w pracy zostałem wydelegowany do stworzenia nowego biura w Krakowie dla kontraktu który wygraliśmy i kilka miesięcy to praktycznie termin wycięty z mojego życiorysu. Gdyby jeszcze tego typu „papierowy awans” przynosił jakieś sensowne korzyści finansowe zapewne byłaby to przyjemność, ale co zrobić. Tak tkwiłem w tym temacie, później po ogarnięciu wszystkiego zostałem przywrócony na poprzednie stanowisko przy jednoczesnym dołożeniu mi obowiązków związanych z kwestiami finansowymi w/w kontraktu. Jednak po powrocie już nie było to to samo. Częściowo podobała mi się praca w delegacji gdzie tak naprawdę sam sobie byłem szefem i co miałem zrobić to to robiłem bez frustracji i nacisków nikogo. Wiadome było, że co trzeba zrobić to musi być zrobione.

Delegacja pokazała mi też inną formę pracy. Tam nie byłem uwiązany 8 godzin do krzesła i biurka, a mogłem wyjść na lunch, zrobić przerwę kiedy chciałem czy też w słoneczku rozłożyć laptopa na tarasie i z papieroskiem i kawką spokojnie pracować. Dlatego powrót na stare śmieci zaczął męczyć. Człowiek wpadł we frustracje i lekką depresję ponieważ jak można nagle obciąć Ci i tak śmieszną podwyżkę za pracę w Krakowie a dodatkowo dokładają Ci roboty? Tak więc z tych powodów nie miałem ochoty na nic.

Kolejnym powodem była dziura w głowie, brak pomysłu na kolejnego posta. Brak chęci wyszukiwań okazji i nowych projektów w sieci. W końcu wiele tych hyipów się wysypało, pewne projekty też zaczęły padać i trudno było wyszukać jakiekolwiek wiarygodne źródło. Spadek cen kryptowalut też nie pozostał bez echa. Wcześniej blog plasujący się w czołówce słów kluczowych w tej tematyce spadł i zniknął w odmętach wyszukiwarki przez co niestety i ilość wejść spadła drastycznie.

Co się działo?

Poza przejściami w firmie opisanymi powyżej w działalności internetowej sobie odpuściłem całkiem moją zabawę. Skupiać zacząłem się nad założeniem własnej działalności, jednak też stwierdziłem, że zanim zacznę pchać pieniądze w bezsensowne składki ZUS (zdrowotną) to chcę wybić się na tyle, by chociaż mieć 1 zlecenie w miesiącu by na nią zarobić. Tak więc powstała strona firmowa agencji interaktywnej NOVOPAS i tak powoli szukam klientów rozbudowując jednocześnie portfolio tworząc strony dla bliskich i zaprzyjaźnionych firm. Ciężko ruszyć z miejsca dodatkowo trudno przebić się przez konkurencję która ma większy budżet przez co może zatrudniać profesjonalistów i narzucać większe marże dla siebie. Ale jak to mówią – nie od razu Rzym zbudowano. 🙂

Powrót?

Od kilku miesięcy szukałem inspiracji i pomysłu na tą stronę. Po kryzysie Bitcoina ponad 2 lata temu liczba odwiedzających drastycznie spadła przez co spadła też moja motywacja do pisania, szukania nowych pomysłów na biznes w sieci ponieważ trudno pisać samemu sobie, a czytelników wchodzących w tygodniu z ponad setki zostało może 10 osób tygodniowo. Jednak nie chcę się poddawać i zawalczyć o ten blog ponieważ jest to mój ostatni bastion który pozostał z tamtych lat. Postanowiłem dać szansę tej stronie, opłacić domenę na kolejny rok i przywrócić jej dawną świetność, a chcę to zrobić podnosząc poziom i jakość treści na stronie.

Mam kilka pomysłów, ale czy przyniosą one pożądany efekt? To się okaże. Chcę nadal prowadzić blog w tej formie, jednak chcę skupić się na dobrych programach partnerskich i WordPressie. Mam też wiele pomysłów na nowe ciekawe posty więc liczę, że znów chętnie wrócisz na tą stronę i zainteresuje Cię to co mam tu do przekazania.

Do zobaczenia wkrótce!